
W filmie dokumentującym oblężenie Warszawy we wrześniu 1939 r. jego twórca Julien Bryan ostrzegał, że jeśli nie powtrzyma się niemieckiego ekspansjonizmu, los polskiej stolicy podzielą inne europejskie metropolie.
Słowa te okazały się prorocze, a jednym z miast, którego mieszkańcy dotkliwie odczuli „(…) koszmar nowoczesnej wojny” był również Belgrad, stolica Jugosławii. O świcie 6 kwietnia 1941 r. niemieckie eskadry, nadlatujące falowo z lotnisk na terenie Rumunii, rozpoczęły trwający dwa dni nieprzerwany atak. Pod gruzami jugosłowiańskiej stolicy legło wówczas ok. 10 000 jej mieszkańców.
Niszczycielska furia niemieckich lotników nie była przypadkowa. Zażądał jej od nich ich wódz Adolf Hitler, rozwścieczony odmową uznania przez społeczeństwo Jugosławii zwasalizowania ich kraju przez III Rzeszę.
Tym samym powtórzyła się sytuacja z 25 września 1939 r., kiedy to w trakcie pierwszego w dziejach nalotu dywanowego Luftwaffe zbombardowało polską stolicę. Śmierć poniosło wówczas również ok. 10 000 osób.
