
„Suknia Dejaniry”, „Krzyżowcy” i „Troja północy” to tylko przykładowe utwory z literackiego dorobku Zofii Kossak-Szczuckiej, autorki cenionej, acz z racji jej jednoznacznych poglądów (sama siebie określała mianem „pisarki katolickiej”) „wyciszanej”. Czas próby, którym dla polskiego społeczeństwa okazała się niemiecka okupacja, wykazał, że wspomniana nie zamierzała ograniczać się tylko i wyłącznie do aktywności na niwie literackiej.
Stąd jej udział w pracy konspiracyjnej, co przejawiło się udziałem w przygotowaniu i kolportażu m.in. czasopisma „Polska Żyje!”. Ponadto nie pozostała obojętna w obliczu nasilającego się prześladowania przez Niemców ludności żydowskiej. Efektem wspólnej akcji podjętej z Wandą Krahelską (działaczką niepodległościową z nurtu Polskiej Partii Socjalistycznej) było powołanie Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom (wrzesień 1942), przekształconego w Radę Pomocy Żydom „Żegota” (grudzień 1942).
Nieprzypadkowo zatem Kossak-Szczucka po wojnie uhonorowana została medalem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Zanim to jednak nastąpiło trafiła do Auschwitz i na Pawiak. Pomimo nalegań Niemców odmówiła podjęcia zaproponowanej jej współpracy. Włączyła się za to w działalność powstańczych organów informacji, po tym, jak ledwie kilka dni przed rozpoczęciem Powstania Warszawskiego, udało się wydostać ją z Pawiaka. Z kolei już po wojnie skorzystała z możliwości emigracji do Wielkiej Brytanii, co umożliwił jej stalinowski aparatczyk na polskim gruncie Jakub Berman, w podzięce za ocalenie jego dwóch bratanków.
Pomimo nieuzasadnionego szkalowania ze strony części środowisk emigracyjnych Kossak-Szczucka z powodzeniem odnalazła się w realiach anglosaskich, uzyskując znaczną popularność wśród czytelników w Stanach Zjednoczonych. Powróciła do kraju w lutym 1957 r. na fali tzw. popaździernikowej odwilży. Jako pisarka, publicystka, a zarazem świadek historii, pozostawała aktywna niemal do końca swoich dni. Zmarła 9 kwietnia 1968 r.
Przemysław Mazur
Tekst powstał we współpracy z Instytutem Strat Wojennych.
