W obronie przed szowinistami

Południowo-wschodnie kresy II Rzeczypospolitej stały się areną przerażających wydarzeń już w czasie kampanii wrześniowej 1939 r. Ukraińscy szowiniści (często opłacani przez niemiecki wywiad) nie omieszkali bowiem skorzystać z załamania struktur polskiej państwowości, dokonując skrytobójczych mordów na cofających się polskich żołnierzach oraz ludności cywilnej.

Apogeum ludobójczych zapędów przedstawicieli m.in. Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) nastąpiło latem 1943 r. i z różną intensywnością trwać miało do pierwszych lat powojennych. W tym czasie na terenie Wołynia i Galicji Wschodniej (a częściowo także Podkarpacia i Lubelszczyzny) ofiarami czystki etnicznej padło co najmniej 120 000 ludności polskiej oraz ok. 2 000 Ukraińców, którzy zdecydowali się stanąć w obronie swoich polskich sąsiadów.

Polscy mieszkańcy wspomnianych obszarów nie mieli innego wyjścia jak organizować się w umocnione osadach; tym bardziej, że zarządzająca polskimi kresami południowo-wschodnimi niemiecka administracja okupacyjna, wobec krwiożerczych praktyk ukraińskich szowinistów, w najlepszym razie pozostawała obojętna.

Usytuowana w dawnym województwie stanisławowskim wieś Bitków była jedną z takich właśnie lokalizacji, w której Polacy stawili swoim prześladowcom zbrojny opór. Doszło do tego 14 kwietnia 1944 r. Na krótko przed tym dniem Niemcy zmuszeni zostali do opuszczenia tych obszarów pod naporem nacierających Sowietów. Bandyci z UPA zdecydowali się wykorzystać zaistniałe wówczas zamieszanie i dokonać rzezi mieszkańców wspomnianej miejscowości.

Po jej odcięciu od świata (tj. wysadzeniu pobliskich mostów oraz przerwaniu łączności telefonicznej) grupa ok. 80 upowców przystąpiła do szturmu na wioskę. Jednak ku ich zaskoczeniu napastników „powitał” celny ostrzał prowadzony z zabudowań Bitkowa.

Kilkugodzinna wymiana ognia skutecznie ostudziła zapał atakujących i zmusiła ich do zrezygnowania z morderczych zamiarów. Nie bez znaczenia było również przybycie sowieckiego oddziału od strony sąsiedniej wsi Pniów. Według jednej z relacji w efekcie ataku poległ jeden mieszkańców wsi, a czterech zostało rannych. Liczba zabitych i rannych szowinistów ukraińskich pozostaje nieznana.

Przemysław Mazur

Tekst powstał we współpracy z Instytutem Strat Wojennych. 

  

Tagi: