Terra i Inca kto o nich pamięta?

Jeden bazował na platformie FIAT-a. Drugi Volkswagena. Oba wyglądały prawie tak samo. Czy ktoś dzisiaj pamięta SEAT-y Inca i Terra?

Ona wyglądały jak duże pudełka, nabudowane na nieco przyciątych hatchbackach segmentu B. Produkowana w latach 1986-1995 Terra występowała w dwóch wersjach nadwoziowych. Pierwsza to furgonetka z tzw. wysokim dachem, co czyniło ją jednym z najwyższych małych samochodów dostawczych na rynku. Drugim wariantem było trzydrzwiowe kombi, z przeszklonymi ścianami bocznymi, umożliwiające przewóz zarówno pasażerów, jak i towaru. Przestrzeń ładunkowa w wersji towarowo-osobowej wynosiła około 1,3 metra sześciennego. Silniki w Terrze były niewielkie, ale wyjątkowo ekonomiczne. W ofercie znajdowały się jednostki benzynowe oraz silnik wysokoprężny o pojemności 1,4 litra. Model Terra sprzedawany był już od w 1987 roku, a wcześniej znany był pod nazwą Trans. SEAT Terra to model, który dał początek pojazdowi SEAT Inca, który następnie stał się najpopularniejszym samochodem dostawczym hiszpańskiej marki.

Z kolei Inca była licencyjną wersją VW Caddy. Miała większą ładownię niż konkurencyjne modele francuskiej czy niemieckiej produkcji. Bagażnik samochodu miał pojemność 2,9 metra sześciennego, z minimalną szerokością przekraczającą 1 100 mm, co pozwalało na przewóz europalety. To była wówczas nowość. Dziś Terra to już całkowite wspomnienie. Za to Inca pojawia się czasami na portalach ogłoszeniowych. Bywa, że w całkiem przyzwoitym stanie.

(Red.) oprac. BG Fot. Seat.

Chcesz być na bieząco z informacjami ze świata historii? Jesteśmy na facebooku polnocnej.tv. Szukaj nas na Twitterze oraz wyślij nam maila. 

Tagi: